Jerzy Czaplejewicz
Sędzia PZG , Certyfikat R&A Rules Ltd.
Reguły do ściągnięcia
Postanowienie R&A i USGA odnośnie reguły 13-4a
Komitet (The Joint Rules Commitee) składający się z reprezentantów dwóch odpowiedzialnych za kształt reguł golfa organizacji: R&A i USGA, wydał 10 kwietnia interpretację reguły 13-4a w kwestii testowania warunków w hazardzie (zarówno w bunkrze, jak i w przeszkodzie wodnej).
Na swoim zwyczajnym kwietniowym posiedzeniu, członkowie komitetu poruszyli kilka kwestii związanych z regułą 13-4 (Piłka w hazardzie; Działania zabronione), włączając te, które przeniesione zostały do postanowień z poprzedniej rewizji Reguł sprzed 4 lat. Jednym z pytań poruszonym na spotkaniu była kwestia, czy gracz, którego piłka leży w jednym bunkrze, może zagrabić piasek w innym bunkrze, w celu jego uporządkowania, chociaż nie wykonał jeszcze uderzenia z tego drugiego bunkra.
Po dyskusji członkowie komitetu ustalili wspólne stanowisko, które tym samym od tego momentu staje się obowiązujące:
Reguła 13-4a zabrania graczowi testowania stanu tego hazardu, w którym znajduje się jego piłka, jak również każdego innego podobnego hazardu. Jednak wyjątek 3* do tej reguły, który wszedł w życie w 2008 r., pozwala graczowi sprawdzać warunki w danym hazardzie, po tym, jak wykona zagranie z tego hazardu do innego podobnego. Chociaż decyzja 13-4/0.5 wymienia, między innymi, wygładzanie piasku w hazardzie przy pomocy grabi, kija czy innego przedmiotu jako przykład będący złamaniem Reg. 13-4a (Testowanie warunków w hazardzie), to etykieta golfa mówi wyraźnie: "Przed opuszczeniem bunkra, gracze powinni starannie zasypać i wygładzić wszystkie dziury, nierówności czy ślady stóp zrobione przez siebie oraz pobliskie nierówności terenu wykonane przez innych."
Zamierzeniem reguły 13-4a nie jest zabranianie graczom stosowania właściwej etykiety gry, również w przypadku, gdy więcej niż jeden bunkier jest w grze. Dlatego też, kiedy piłka gracza znajduje się w bunkrze, nie będzie uznane za złamanie reguł, kiedy gracz wygładzi piasek w innym bunkrze pod warunkiem, że: a) czynność ta wykonywana jest z zamiarem uporządkowania bunkra, b) czynność ta nie narusza reguły 13-2 (Poprawianie położenia piłki, obszaru zamierzonego ustawienia lub zamachu lub linii gry) mając na względzie kolejne uderzenie gracza, c) nie ma uzasadnionej możliwości, że czynność ta może wpływać na kolejne uderzenie gracza.
Jeśli gracz zagrabi piasek w bunkrze, w którym leży jego piłka zanim wykona swoje pierwsze uderzenie z tego bunkra, złamie regułę 13-4a.
Chociaż JRC normalnie nie upublicznia rezultatów swoich rozważań, poza aktualizacją Decyzji odnośnie Reguł Gry w Golfa co 2 lata oraz samych Reguł co 4 lata, to w wyniku licznych pytań i niejasności dotyczących reguły 13-4a, R&A i USGA postanowiły ogłosić nieformalnie swoje wspólne stanowisko. Lawina pytań dotyczących kłopotliwej reguły miała niewątpliwy związek z sytuacją Stewarta Cinka na turnieju Zurich Open w Nowym Orleanie. W tej konkretnej sytuacji gracz otrzymał karę za zagrabienie piasku w bunkrze, z którego nie wykonał uderzenia, kiedy jego piłka leżała w innym bunkrze - takie było uzasadnienie stanowiska USGA´s Rules of Golf Comittee w tej sytuacji. Właśnie po to, aby w przyszłości uniknąć takich działań, będących złamaniem reguł, JRC zdecydowało opublikować uzgodnione stanowisko na temat "zagrabianie podobnego hazardu".
* wyjątek 3 w Reg.13-4 mówi o nie działaniu reguły 13-4a (testowanie stanu hazardu) po uderzeniu piłki z hazardu do innego hazardu w stosunku do hazardu, z którego zostało wykonane uderzenie
PIORUN ZABÓJCA
Jerzy CzaplejewiczPioruny trafiają pięć razy częściej mężczyzn niż kobiety. Nie należy jednak wyciągać wniosku, że jedną z metod uniknięcia spotkania z piorunem jest zmiana płci.
Statystycy obliczyli, że w ciągu sekundy powstaje w atmosferze Ziemi ok. 100 piorunów. Według badań amerykańskich z 1997 r. w ciągu 35 lat odnotowano oficjalnie ponad 3000 śmiertelnych spotkań ludzi z piorunami, w tym mniej niż 5% golfistów ( 159). W Ameryce przeciętnie w roku ginęło od pioruna 4-5 golfistów, czyli jeden z ok. 6.000.000 graczy. Uwzględniając specyfikę klimatyczną Ameryki i liczbę grających w golfa na świecie, można przyjąć, że na całym globie w skali roku zabójczy piorun wybiera jedną ofiarę z ok. 15 mln golfistów.
Tylko jedno z 4-5 spotkań człowieka z piorunami kończy się tragicznie. Przykładem niech będą uderzeni piorunem znani golfiści Lee Trevino i Retief Goosen (zwycięzca w 2004 r. US Open). Kontakt z piorunem najczęściej jednak kończy się poparzeniami, zaburzeniami mowy i koordynacji ruchów oraz stanami lękowymi, co wymaga długoletniego leczenia.
Jak powstaje
Naukowcy wciąż nie umieją przewidzieć, a tym bardziej kontrolować, uderzeń piorunów. W publikacjach na ten temat powtarza się informacja, że zjawisko to jest nieprzewidywalne, mimo iż mechanizm samego przepływu ładunku elektrycznego jest znany, tak jak znana jest jego niszcząca siła. W skrócie: jest to olbrzymia iskra, powstała na skutek wyładowania ładunku elektrostatycznego nagromadzonego podczas tworzenia się chmur burzowych.
Ładunek elektrostatyczny zbiera się na powierzchni kropel wody wskutek wzajemnego tarcia. Kiedy ładunek z milionów kropel wody skumuluje się i osiągnie wartość krytyczną, następuje wyładowanie i przeskoczenie olbrzymiej iskry, widocznej w postaci czerwono-żółtego świecącego łuku elektrycznego, trwającego kilka milisekund. Pierwsze wyładowania następują z wysokości ok. 200 m i szukają one najwyższego punktu na ziemi w kole o średnicy ok. min. 14 m. Stąd trzeba pamiętać, aby podczas burzy nie być najwyższym punktem na obszarze o średnicy powyżej 14 m.
Jak działa
Przeciętny piorun niesie ładunek elektryczny rzędu 20 000 A/s - łuk spawarki elektrycznej topiącej stal to 250-400 A/s, a ładunek powyżej 20 mA/s zatrzymuje pracę mięśni klatki piersiowej. Wydawać by się mogło, że każde spotkanie z tak potężnym ładunkiem powinno kończyć się tragicznie. Jednak ludzka skóra stosunkowo słabo przewodzi prąd, więc prawie zawsze następuje przeskok, odbicie ładunku elektrycznego, którego znaczna część spływa po ciele do ziemi, ratując w ten sposób życie większości trafionych, ale powodując jednak jakieś zniszczenia w organizmie. Amerykanin Mike Utley został trafiony przez piorun podczas gry w golfa na polu Cape Cod. Po 15 s od usłyszenia syreny ostrzegawczej usłyszał huk i stracił przytomność. Jeden ze współgraczy reanimował go ponad 10 min do czasu przybycia pogotowia (Utley jest teraz promotorem wiedzy na temat udzielania pierwszej pomocy). Świadkowie wypadku opowiadali, że rozległ się huk, Mike wystrzelił z butów do góry, a kiedy wylądował na ziemi, nie dawał znaków życia, z jego ciała unosiły się obłoki "dymu".
Rozpalone powietrze w zygzakowatym kanale pioruna ma temperaturę ok. 30 000oC. Pot i woda deszczowa w ułamku sekundy wyparowują ze skóry, zachowując się jak materiał wybuchowy: eksplozja wilgoci czasem zrywa ludziom ubranie i buty, a oparzenia pochodzą raczej od przegrzanej pary wodnej - stąd obłoki "dymu" to nie efekt spalenia, lecz gwałtownego parowania wody i potu.
Grzmot, czyli odgłos pioruna, towarzyszący wyładowaniom, jest efektem różnicy temperatur - chwilowy żar pioruna gwałtownie rozgrzewa i rozszerza powietrze, które następnie gwałtownie się schładza i kurczy, powodując falę uderzeniową, słyszaną jako grzmot. Fala głosowa pokonuje w powietrzu 1 km w ciągu ok. 3 s, a więc odliczając czas od ujrzenia błyskawicy do usłyszenia grzmotu, można się zorientować, jak daleko od nas jest zagrożenie. Ale i to bywa złudne. Ocenia się, że piorun może uderzyć w odległości nawet 5 km jeden od drugiego, co oznacza, że może nas zaskoczyć, kiedy wokół panuje całkiem ładna pogoda i nic nie wskazuje na zagrożenie. Przyjmuje się, że bezpiecznie jest w odległości minimum 10 km od burzy, czyli wtedy, gdy od zobaczenie błysku do usłyszenia grzmotu mija ok 30 s.
Jak się przed nim ustrzec
Szczególnie osoby grające w golfa i przebywające na otwartym terenie powinny stosować zasadę 30-30. Oznacza ona, że trzeba szukać schronienia, jeśli po ujrzeniu błyskawicy usłyszy się grzmot w czasie krótszym niż 30 s, i że należy wznowić grę po 30 min od chwili przejścia burzy (zwykle także minimum 30 s pomiędzy błyskawicą a grzmotem, kiedy się burza oddala). Administracja pól golfowych i komitety turniejów powinny kontrolować zagrożenie piorunami i we właściwym momencie dać sygnał alarmowy grającym. Brak sygnału może skutkować karą administracyjną lub wysokim odszkodowaniem w razie uszczerbku na zdrowiu spowodowanego uderzeniem pioruna podczas gry.
Nie zawsze udaje się ustrzec przed burzą w czasie turnieju. Co wtedy robić, aby nie stać się ofiarą pioruna? Sugeruję przestrzegać poniższych zasad.
- Jeżeli rozwój pogody wskazuje na zagrożenie burzą, trzeba wcześniej zaplanować drogę ewakuacji do budynku klubowego. Dla administracji pierwszy usłyszany grzmot musi być sygnałem do skrupulatnej obserwacji dalszego rozwoju zagrożenia (i np. sprawdzenia sygnalizacji).
- Jeżeli gracz jest na polu i musi się schronić przed burzą z piorunami, powinien przystąpić do realizacji założonego planu ewakuacji i jak najszybciej udać się do budynku klubowego lub najbliższego dużego budynku. Nawet w dużym budynku należy odsunąć się od drzwi i okien, unikać używania telefonu, mikrofonu, komputera lub telewizora (najlepiej wyłączyć zasilanie). Schronieniem może być też samochód ale z całkowicie zamkniętymi szybami. Nie chronią całkowicie przed piorunami domki przeciwdeszczowe, daszki i wiaty.
- Jeżeli wyładowania elektryczne zaskoczyły gracza na polu i niebezpiecznie jest wracać do budynku klubowego, należy:
- unikać bliskości wody, otwartej przestrzeni, kontaktu z przedmiotami metalowymi włączając w to kije golfowe, torbę golfową, parasol, wózki i pojazdy golfowe, ogrodzenie, przewody elektryczne;
- powstrzymać się od używania telefonu komórkowego, a najlepiej go wyłączyć;
- unikać schronienia pod drzewami, stanowiącymi naturalne przewodniki ładunku elektrycznego do ziemi a najlepiej odsunąć się od drzewa na odległość minimum dwóch jego wysokości;
- znaleźć dolinę lub obniżenie terenu.
- Jeżeli piorun uderzył w niebezpiecznej bliskości, trzeba:
- położyć kije golfowe na ziemi;
- przykucnąć (ale nie kłaść się na ziemi!), trzymając nogi razem, i zasłonić uszy, bo huk może uszkodzić słuch;
- odsunąć się od innych ludzi na odległość ok. 5 m.
Niedawno prasę obiegła informacja, iż piorun spalił domek przy plaży w rezydencji Tigera Woodsa na Florydzie nie naruszając głównego budynku.
Według wierzeń starożytnych Greków błyskawice były bronią Zeusa wynalezioną przez Minerwę a pioruny były traktowane jako akt boski.
W Koranie jest zapisane, że On, to ten, który ciska błyskawicami i powoduje pioruny. Skandynawski Thor używał piorunów do zwalczania złych demonów. Hinduski bóg Maratus także używał piorunów jako broni przeciw złu. Czy Tiger Wodds może z tego wyciągnąć wniosek, że jest broniony przez tak potężnych sprzymierzeńców, czy też jest to przestroga dla nowonarodzonej córki aby nie zajmowała się golfem zawodowo?
OBIEGOWE INTERPRETACJE
To rzeczywiście była sytuacja wyjątkowa. Dwie piłki w bunkrze znajdującym się tuż obok putting greenu; jedna prawie zakopana w piachu a druga leżąca na niej. Zawodnicy rozegrali te piłki bardzo sprawnie. Jednak czuli niedosyt i chcieli sprawdzić, czy rzeczywiście rozegrali je zgodnie z przepisami. Ta sytuacja wywołała dyskusje i to był pozytywny aspekt sprawy. Bo poprzez takie sytuacje i dyskusje wzrośnie wiedza o przepisach golfowych o ile będziemy chcieli zagłębić się w czytanie na temat dyskutowanego przypadku i dopuścimy do siebie, że rozstrzygnięcia w golfie nie muszą być jednoznaczne. Ułatwi to nam życie w późniejszej grze. Na początek kilka uwag do zasłyszanych w dyskusjach opinii:
- nie jest błędem zagranie piłki zgodnie z przepisami nawet jeżeli przepisy pozwalają na inne (teoretycznie "lepsze") rozwiązanie, o którym nie wiedzieliśmy, lub nikt nam nie podpowiedział,
- nie jest prawdą, że wszędzie na polu golfowym możemy zaznaczyć pozycję piłki i ją podnieść bez kary.
Podstawową regułą gry w golfa jest zasada:
- graj piłkę tak jak leży,
- graj szybko i nie opóźniaj gry
- szanuj innych uczestników gry zarówno na polu jak i po zakończeniu rozgrywki.
Dla poparcia powyższych stwierdzeń przypominam, że:
- nie wolno podnosić piłki znajdującej się w hazardzie w celu jej rozpoznania.
Natomiast tylko w hazardzie możemy:
- wybić piłkę bez żadnej kary nie będąc pewnym czy jest to nasza piłka.
Jeżeli uderzymy w piłkę leżącą w hazardzie i okaże się, że nie jest to nasza piłka szukamy dalej naszej piłki ( oczywiście w ramach przewidzianych 5 min. na szukanie) i nie jest nam zaliczone:
- uderzenie w niewłaściwą piłkę i
- nie ma kary za uderzenie w niewłaściwą piłkę.
Zgodnie z Regułą 22 w każdym miejscu na polu możemy zażądać od współzawodnika podniesienia piłki o ile jego piłka przeszkadza nam w grze w tym także w hazardzie ( inna opcja to dopuszczenie możliwości zagrania piłki nam przeszkadzającej jako pierwszej). Zwracam uwagę, że takiej sytuacji podniesiona piłka nie może być oczyszczona. W bunkrze sytuacja ta może być konfliktowa ze względu na sypki piasek, który np. może odpaść od powierzchni piłki. Wprawdzie zawsze jest możliwość "odbudowy" tej części piasku, która odpadła od piłki podczas procesu jej podnoszenia ale wątpliwości mogą powstać.
W bunkrze, zaznaczenie pozycji piłki leżącej tuż obok innej piłki jako przeszkadzającej w grze obciążone jest ryzykiem:
- zgubienia znacznika piłki po uderzeniu piłki pozostającej w bunkrze,
- jeżeli spadnie z podniesionej piłki np. lekko przyczepiony piasek istnieje ryzyko, że piłkę można uznać za oczyszczoną.
Jeżeli po naszym uderzeniu znacznik piłki współzawodnika zostanie wybity i nie pozostanie na swoim miejscu musimy go poszukać. Jeżeli znacznik piłki nie zostanie znaleziony w rozsądnym czasie współzawodnik musi (najlepiej w towarzystwie swego markera):
- dokonać wyboru miejsca jego pierwotnego położenia,
- przywrócić stan piasku do sytuacji, kiedy jego piłka została znaleziona w bunkrze,
- położyć swoją piłkę w wybranym, najbardziej zbliżonym (prawdopodobnym ) miejscu jej oryginalnego położenia,
- dokonać korekty stanu miejsca położenia piłki do stanu pierwotnego, tj. sprzed uderzenia naszej piłki ( np. przykryć ja piaskiem jeżeli była pierwotnie zakopana).
Może stworzyć się dosyć skomplikowana sytuacja.
Wskazane jest także aby przed uderzeniem pierwszej piłki pozycje drugiej piłki zaznaczyć jakimś przedmiotem (np. kołeczkiem tee) z boku tak aby móc łatwo rozpoznać miejsce położenia piłki.
W opisywanym przypadku zawodnicy skorzystali z podstawowej zasady gry w golfa i jeden z zawodników zagrał swoją piłkę tak jak leżała z ryzykiem, że uderzy w trakcie swego uderzenia inną piłkę znajdującą się obok.
Przypominam, że za uderzenie w inną piłkę w hazardzie nie grozi nam kara.
Było mało prawdopodobne, szczególnie jeżeli bunkier położony jest przy putting greenie, że któraś z piłek zginie nam z oczu przy wybijaniu jednej z nich. I rzeczywiście, po wybiciu pierwszej piłki obie piłki znalazły się na putting greenie. Drugi zawodnik bez problemu zlokalizował miejsce swojej ( wybitej) piłki, odrestaurował powierzchnię bunkra w miejscu gdzie leżała jego wybita piłka i położył w tak "naprawione " miejsce wybitą piłkę wprowadzając ją w ten sposób do gry bez zbytniego opóźnienia i ryzyka proceduralnego.
Istniało oczywiście ryzyko, że przy wybiciu pierwszej piłki, piłka współzawodnika zostanie przypadkowo tak silnie odbita, że nie będziemy mogli jej znaleźć lub zostanie np. wybita do przeszkody wodnej. Wówczas współzawodnik ma prawo do wprowadzenia do gry bez kary inną piłkę, która po procedurze opisanej powyżej stanie się piłką w grze.
Są dwie zasady, które należy wziąć pod uwagę doradzając koledze grającemu z nami golfa:
- nie należy sugerować rozwiązania jeżeli nie jesteśmy pewni, że jest zgodne z Regułami,
- nie należy sugerować rozwiązania, które może spowodować ukaranie gracza z powodu złamania jakiejś Reguły.
Generalnym zaleceniem jest noszenie reguł w torbie golfowej.
Do pomocy w rozstrzygnięciu sytuacji wątpliwej należy najlepiej zaprosić oficjalnego sędziego danego turnieju, ponieważ w odróżnieniu od współzawodnika, sędzia turniejowy lub członek Komitetu powinien przedstawić graczowi wszystkie inne opcje należne graczowi w konkretnej sytuacji, o ile sędzia zostanie o to poproszony.
Oczywistym jest, że ostateczną decyzję co do sposobu gry na polu podejmuje gracz i on jest odpowiedzialny za ewentualne konsekwencje. Zwykle najprostsze rozwiązanie jest najlepsze.
SUMOWANIE KAR
"I tak bym wygrał nawet gdybym wpisał mój aktualny ( tzn. niższy) handicap".
To cytat komentarza zwycięzcy turnieju, który wpisał do karty wyników wyższy handicap niż aktualnie powinien. Niezamierzony, mam nadzieję, fakt lekceważenia Reguł gry w golfa prowadzący w efekcie do wypaczenia wyników całego turnieju i oczywistej dyskwalifikacji zawodnika przez Komitet turnieju miał dalszy finał. Zarząd jego macierzystego Klubu podjął decyzję o rocznej dyskwalifikacji tego zawodnika. W tym przypadku po raz pierwszy chyba w Polsce z takiego powodu Zarząd Klubu podjął tak drastyczną, ale znamienną, decyzję. Mam nadzieję, że władze innych klubów zaczną postępować podobnie. Przypomnę, że nieznajomość przepisów golfowych nie zwalnia od odpowiedzialności. Dobrze byłoby aby Zarząd PZG wspierał a nawet inicjował takie działania a zaczął np. od analizy wartości przyznawanych nagród w czasie turniejów. W ubiegłym roku na kilku turniejach dało się zauważyć nagrody o wartości znacznie przekraczającej próg 500?. Przyjęcie nagrody niezgodnej z Regułami jest bowiem takim samym wykroczeniem jak zły wpis do karty wyników. W interesie wszystkich musimy wspólnie dbać aby nie było dowolności w interpretacji ( świadomej lub nie) żadnej z Reguł gry w golfa. Skrajnie negatywne przypadki to koledzy stosujący w grze filozofię Kalego: "Kalemu wszystko się wybacza a Kali nikomu". Szeptane uwagi i komentarze niczego nie poprawią. Dlatego brawa należą się kolegom, którzy podjęli w sumie bolesną decyzję o dyskwalifikacji. Może ten przykład ośmieli innych i powoli wypleni się sporadyczne co prawda ale czasami spotykane komentarze typu: "friendly golf" , lub "czego się czepiasz" . O ile pierwszy komentarz można pominąć szczególnie przy grze rekreacyjnej to już drugi na pewno nie licuje z postawą golfisty - nawet jeżeli usłyszana uwaga lub pytanie jest dyskusyjne a nawet niesłuszne. A tak w ogóle namawiam do ponownego przeczytania Etykiety tej gry a w czasie gry - zastanowienia się nad każdym komentarzem lub reakcją.
Diabeł zawsze tkwi w szczegółach i tak też jest w tej grze. Drobne, odruchowe bez zastanowienia się posunięcie może spowodować zamieszanie w wyniku a i niepotrzebny spór towarzyski także. Weźmy taki przykład: czy szyszkę lub inną część drzewa można usunąć bez kary? - Można, o ile ona i piłka nie leżą w hazardzie. A czy można usunąć, na terenie zielonym, bez kary np. szyszkę lub inną część drzewa ( czyli zgodnie z definicją: naturalne utrudnienie ruchome) jeżeli są wbite w ziemię? Jeżeli są mocno wbite i trzeba użyć siły, żeby je wyjąć - to nie można bez kary ich usuwać. Pamiętamy, że piasek i luźna ziemia mogą być usuwane tylko na putting greenie ale czy na fairwayu sprasowane grudki ziemi w wyniku np. napowietrzania fairwaya można usuwać bez kary ? . Tak, sprasowane grudki ziemi w takim przypadku są naturalnym utrudnieniem ruchomym ( a już nie luźną ziemią lub piaskiem) i można je usunąć bez kary. Z ziemią związanym problemem zderzyłem się także podczas sędziowania jednego z turniejów. Piłka jednego z graczy wpadła do niewielkiego dołka z widoczną norą. W zasadzie nie było problemu z rozstrzygnięciem. Piłka znajdowała się w miejscu zrobionym przez zwierzę ryjące i zawodnik miał prawo do uwolnienia od nienormalnych warunków ziemnych. Problem powstał, kiedy zawodnik zapytał, czy gdyby chciał zagrać piłkę tak jak leży ma alternatywnie prawo do usunięcia znajdującej się wokół piłki ziemi wyrzuconej przez zwierze? Niestety nie, ponieważ taka luźna ziemia nie jest naturalnym utrudnieniem ruchomym i nie można ją usunąć bez kary. Natomiast przy skorzystaniu z uwolnienia od nienormalnych warunków ziemnych po podniesieniu piłki możemy ją oczyścić.
W poprzednim wydaniu omówiłem generalne zasady zastosowania kary pojedynczej w specyficznych przypadkach. Dzisiaj druga część, tj.
Zastosowanie kar niezależnych czyli sumowanie kar:
Różne działania skutkujące złamaniem dwóch Reguł.
Przykład: W stroke play , zawodnik (1) podniósł swoją piłkę w grze i (2) podmienił ją inną piłką, w obu przypadkach bezzasadnie, i zagrał tak podmienioną piłką. Za takie działanie otrzymuje karę 1 uderzenia za złamanie Reguły 18-2a (podniesienie piłki w grze) oraz dodatkową karę 2 uderzeń za złamanie Reguły 15-2 ( podmienienie piłki bez naprawienia błędu) dając w sumie karę 3 uderzeń.
(Ang.: Different Acts Results in Two Rules Being Breached. Example: In stroke play, a competitor ( 1 ) lifts his ball in play and (2) substitutes another ball, both acts without authority, and plays the substituted ball. The ruling would be a one stroke penalty under Rule 18-2a (lifting the ball in play) and a further penalty of two strokes under Rule 15-2 and the applicable Rule ( substitution without correction), giving a total penalty of three strokes.)
Różne działania skutkujące wielokrotnym złamaniem tej samej Reguły. Przykład: W stroke play, zawodnik ( 1 ) celowo nastąpił na linię puttowania innego zawodnika z zamiarem poprawienia linii puttowania a następnie ( 2 ) celowo zatrzymał swoją piłkę w ruchu, po tym jak zaczęła się toczyć bez widocznej przyczyny przed zaadresowaniem. Zawodnik jest ukarany dwoma karami po dwa uderzenia każda za złamanie Reguły 1-2 , otrzymując łącznie karę czterech uderzeń.
(Ang: Different Acts Results in One Rule Being Breached More Then Once. Example: In stroke play, a competitor (1) purposely steps on another player's line of putt with the intention of improving the line, and then (2) purposely stops his own ball in motion after it began moving without apparent cause before address. The ruling would be two separate penalties, each of two strokes, for breaches of Rule 1-2, giving a total penalty of four strokes.)
Po tych wyjaśnieniach dalej mogą się kryć zasadzki interpretacyjne. Otóż podczas towarzyskiej rozgrywki o herbatę jeden z kolegów wykonując w bunkrze próbny swing uderzył kijem w piasek i przymierzał się do kolejnego próbnego swingu. Przewidując efekt uprzedziłem go, że dotknięcie piasku w bunkrze jest karane dwoma uderzeniami. Kolega popatrzył na mnie, kiwnął głową , powiedział O.K., dobrze, dobrze i.... ponownie niefortunnie zebrał kilka ziaren piasku podczas próbnego swingu. Cóż, w takiej sytuacji nie można już zastosować "ulgowej" zasady ( opisanej w poprzednim wydaniu jako I.3 ), że przy wielokrotnym działaniu skutkującym łamaniem jednej Reguły stosuje się tylko pojedynczą karę. W tym przypadku po zwróceniu koledze uwagi liczenie zaczyna się jakby od nowa, a to oznaczało łączną karę 4 uderzeń. Przyznaję, że podczas liczenia uderzeń jak mu to wyłuszczyłem zadowolony nie był. No cóż, O.K czasami może znaczyć więcej.
SZANUJMY PRZYRODĘ
Każda nowinka w regulacjach turniejowych wzbudza emocje. A najświeższą nowinką jest wprowadzenie na jednym z pól formalnego oznakowania terenu zagrożonego ekologicznie. Teren zagrożony ekologicznie to dość długa nazwa a świat golfowy dążąc do znajdowania naturalnych skrótów oznaczających niektóre pojęcia golfowe i w tym przypadku znalazł odpowiednią nazwę, która na świecie już egzystuje jako "Biotops" chociaż wśród sędziów używany był skrót ESAs (Enviromenatally Sensitives Areas). Nazwa Biotops przyjęła się od nazwy słupków oznaczających teren zagrożony ekologicznie chroniony ze względu na ochronę środowiska , świeże nasadzenia murawy, drzew, etc. ( stąd "bio"). Słupki oznaczające taki teren mają bowiem zielony wierzchołek czyli "top" ( i stąd: biotop) natomiast w zależności od tego jaki teren oznaczają są odpowiednio:
- białe dla oznaczenia out-of-bounds (OB),
- niebieskie dla oznaczenia terenu w naprawie ( GUR),
- żółte lub czerwone dla oznaczenia przeszkody wodnej lub bocznej przeszkody wodnej.
Komitet musi także rozsądnie podchodzić do takich oznakowań biorąc pod uwagę położenie takiego terenu i architekturę dołka i tak np.:
- niewielki teren w pobliżu putting greenu z rzadkimi okazami roślin został ogłoszony jako teren zagrożony ekologicznie i może być oznakowany jako teren w naprawie lub jako out-of-bounds. Natomiast nie może być oznakowany jako przeszkoda wodna lub boczna przeszkoda wodna. Ze względu na bliskość położenia do putting greenu nie powinien być oznaczony jako out-of-bounds ponieważ kara z tego tytułu ( uderzenie i dystans) nie byłaby sprawiedliwa. Logicznym i usprawiedliwionym oznakowaniem powinno więc być: teren w naprawie ( niebieskie kołki z zielonym wierzchołkiem ) .
- podmokły teren leżący wzdłuż przebiegu dołka zadeklarowany jako teren zagrożony ekologicznie może być oznakowany zarówno jako out-of-bounds (białe kołki z zielonym wierzchołkiem) lub jako boczna przeszkoda wodna (czerwone kołki z zielonym wierzchołkiem ) - do uznania Komitetu,
- piaszczysty teren lub teren z nowymi nasadzeniami drzew lub trawy leżący wzdłuż dołka zadeklarowany jako teren zagrożony ekologicznie nie powinien być
- oznakowany jako teren w naprawie ponieważ byłby to zbytnią nagrodą dla gracza. Odpowiednim oznakowaniem powinno być out-of-bounds (białe kołki z zielonym wierzchołkiem)
Ale teraz zagadnienia praktyczne.
Co zrobić w przypadku, kiedy piłka gracza znalazła się w terenie oznakowanym "Biotops"?.
Odpowiedź wynika w zasadzie z Reguły "odpowiadającej" kolorowi słupka oznaczającego teren. To znaczy, że jeżeli teren oznakowany jest słupkami:
- białymi z zielonym wierzchołkiem to powinien postępować tak jakby jego piłka znalazła się w out-of-bounds,
- niebieskimi z zielonym wierzchołkiem to powinien postępować tak jakby jego piłka znalazła się w terenie w naprawie z zastrzeżeniem, że nie może zagrać piłki z tego terenu.
- żółtymi lub czerwonymi kołkami z zielonym wierzchołkiem to powinien postępować tak jak jakby jego piłka znalazła się odpowiednio w przeszkodzie wodnej lub w bocznej przeszkodzie wodnej z zastrzeżeniem, że nie wolno zagrać piłki z tego terenu.
We wszystkich trzech przypadkach a), b) i c) zabronione jest wchodzenie do tak oznakowanego terenu co oznacza, że zagranie piłki leżącej poza tak oznakowanym terenem ale stojąc w obrębie tak oznakowanego terenu także jest zabronione.
W praktyce oznacza to:
- jeżeli gracz zagra piłkę z oznakowanego terenu b) i c) łamiąc tym samym Regułę Lokalną jest obciążony karą straty dołka w match play lub 2 uderzeń w stroke play. W stroke play może dokończyć grę oryginalną piłką chyba, że uderzając piłkę z tak oznakowanego terenu zyskał znacznie na dystansie to wówczas powinien naprawić błąd z odpowiednią karą wynikającą ze stosownej Reguły pod ryzykiem dyskwalifikacji.
- jeżeli gracz zagra piłkę z oznakowanego terenu jako out-of-bounds ( a) łamiąc Regułę Lokalną uważa się, że zagrał niewłaściwą piłkę i jest obciążony karą straty dołka w match play lub 2 uderzeń w stroke play. W stroke play dodatkowo musi postąpić zgodnie z Reguła 27-1 tzn. powtórzyć uderzenie z poprzedniego miejsca (z karą 1 uderzenia).
Jeżeli gracz zagra piłkę leżącą poza terenem oznakowanym Biotops ale stojąc w tym obszarze podlega karze straty dołka w match play lub 2 uderzeń w stroke play za złamanie Reguły Lokalnej.
Natomiast wejście gracza do tak oznakowanego terenu, np. po to aby np. odzyskać piłkę nie może być obciążone karą wynikającą z Reguły Lokalnej. Takie postępowanie może być obciążone inną karą np. dyscyplinarną.
Pytanie nasuwa się kolejne, co zrobić, jeżeli aby uderzyć piłkę wygodniej byłoby nam stanąć w terenie oznakowanym Biotops? Z założenia powinniśmy uszanować postanowienia Komitetu w trosce o pole lub środowisko naturalne i nie powinniśmy myśleć o takim uderzeniu. Pozostaje nam tylko zadeklarowanie piłki jako "piłka nie do zagrania" i postąpienie zgodnie z Regułą 28 lub wybić piłkę w innym niż dołek kierunku.
Dbajmy o przyrodę i chrońmy ją, szanujmy wysiłek właścicieli pól golfowych.
DIABEŁ TKWI W DECYZJI
Zawodnik deklarując chęć zagrania dwoma piłkami może zmienić swoją decyzję w każdym momencie ale tylko i wyłącznie przed podjęciem dalszych działań związanych z grą jednej z dwóch piłek.
W poprzednim wyjaśnieniu sytuacja dotyczyła możliwości gry dwoma piłkami.
Ponieważ artykuł wywołał szereg innych pytań uznałem za stosowne aby ten temat omówic nieco szerzej. Należy podkreślić, że granie dwoma piłkami w sytuacji wątpliwej jest zaleceniem ale nie obowiązkiem, ale dla dobra innych graczy i utrzymania dobrego tempa gry każdy z graczy w przypadkach wątpliwych jako element etykiety powinien nauczyć się jak postępować w takich przypadkach. Przypominam, że w sytuacji podjęcia decyzji o grze dwoma piłkami podstawowym obowiązkiem wynikającym z Reguł jest:
- zadeklarowanie swemu markerowi o takiej decyzji,
- umożliwienie markerowi obserwacji wprowadzenia do gry obu piłek,
- zadeklarowanie markerowi, która z piłek liczy się do wyniku (jeżeli np. obie zostaną rozegrane zgodnie z Regułami),
- zgłoszenie do Komitetu zawodów każdego przypadku zagrania dwoma piłkami przed oddaniem karty wyników.
Zgadzam się z opinią, że zasada dwóch piłek niesie szereg wątpliwości, wymienię kilka.
1. W sytuacji wątpliwej, kiedy pierwsza (oryginalna) piłka musi być zagrana tak jak leży nie ma obowiązku jako pierwszej zagrania piłki oryginalnej tak jak leży. Możemy zaznaczyć jej pozycję, podnieść i zagrać najpierw "drugą" piłkę, a następnie odłożyć oryginalną "pierwszą" piłkę na miejsce i zagrać. Jest to możliwe i dozwolone, aczkolwiek oczekuje się od gracza, że powinien zagrać piłkę oryginalną tak jak leży a dopiero potem zagrać drugą piłkę.
2. W sytuacji wątpliwej, jeżeli obie piłki mogą być zagrane z jednego miejsca zawodnik może zadeklarować, że zagra jedną piłką, pod warunkiem, że upuści ją do gry w miejscu przewidzianym dla obu rozwiązań - najczęściej jest to uwolnienie od nienormalnych warunków ziemnych lub piłki nie do zagrania. Po zgłoszeniu Komitetowi tego faktu - zawodnik wpisze wynik wynikający z decyzji Komitetu odnoszącej się do sposobu wprowadzenia piłki do gry. Ale zwracam uwagę, że podstawową sprawą jest wyznaczenie wspólnego dla obu możliwości części terenu, na który mamy upuścić piłkę.
3. Przykłady innych konkretnych sytuacji:
a) zawodnik znalazł piłkę w rowie bez wody i nie był pewien czy jest to dren wykonany przez greenkeepera i należy mu się uwolnienie. Zadeklarował więc, że zagra dwie piłki, przy czym uznał, że do wyniku będzie się liczyła druga piłka zagrana zgodnie z procedurą uwolnienia od nienormalnych warunków ziemnych. Zawodnik zagrał piłkę oryginalną z rowu i umieścił ją na putting greenie. Drugą piłkę wprowadził do gry zgodnie z procedurą wynikającą z uwolnienia od nienormalnych warunków ziemnych ale zagrana piłka wpadła do wody. Zawodnik dokończył dołek pierwszą piłką a drugą podniósł i nie rozegrał nią dołka. Ta sytuacja została zgłoszona do Komitetu. Mamy tu dwie możliwości i dwa rozwiązania. Jeżeli Komitet uzna, że druga piłka była zagrana zgodnie z Regułami i została wybrana przez gracza jako licząca się do wyniku to zawodnik powinien dokończyć dołek tą piłką. Skoro tego nie zrobił zostaje zdyskwalifikowany. Jeżeli natomiast zawodnikowi nie przysługiwało uwolnienie od nienormalnych warunków ziemnych to druga piłka była zagrana niezgodnie z Regułami i nie liczy się do wyniku. Niedokończenie dołka tą piłką nie jest obciążone karą ponieważ gra tą piłką nie liczy się do wyniku.
b) zawodnik zagrał oryginalną piłkę a następnie zorientował się, że mógłby , tj miałby prawo zagrać inaczej , tj z pozycji łatwiejszej. Deklaruje więc chęć zagrania drugiej piłki jako liczącej się do wyniku. Kończy dołek obu piłkami. Komitet podejmuje jedyna decyzję, że zagranie pierwszą piłką się liczy - należy deklarować zagrania dwoma piłkami przed podjęciem jakichkolwiek działań związanych z grą. Nie ma kary za zagranie druga piłką w takiej sytuacji.
c) Zawodnik znalazł piłkę w koleinie i zadeklarował chęć zagrania dwoma piłkami i zadecydował, że druga piłka będzie się liczyć do wyniku. Zawodnik zagrał znakomicie oryginalną piłkę i stwierdził, że anuluje drugą piłkę . Dokończył dołek pierwszą piłką. Komitet uznał, że zawodnikowi należało się uwolnienie od nienormalnych warunków ziemnych i skoro nie dokończył dołka piłką graną zgodnie Regułami został on zdyskwalifikowany. Zawodnik deklarując chęć zagrania dwoma piłkami może zmienić swoją decyzję w każdym momencie ale tylko i wyłącznie przed podjęciem działań związanych z grą jednej z dwóch piłek.
"DROP" "DROPOWI" NIERÓWNY.
Nowy sezon stare problemy. Na turnieju rozgrywanym w pięknym słońcu i na pięknie wystrzyżonym polu golfowym KVG&CC wiosenna atmosfera i zacięta rywalizacja potwierdziła niepokojące przypadki zaniedbania w edukacji w zakresie podstawowych przepisów golfowych. Niepokojące jest to, że nawet wytrawni golfiści nie potrafią odróżnić procedury wynikającej z decyzji o piłce nie do zagrania od procedury wynikającej z uwolnienia od np. terenu w naprawie.
Do biura turnieju rozgrywanego w systemie stableford wpłynęła karta zawodnika z wpisanymi na jednym dołku dwoma wynikami. Zawodnik poproszony do biura a potem do Komitetu o wyjaśnienie stwierdził, że piłka wpadła w pryzmę ściętych gałęzi drzew i oczekuje teraz interpretacji poprawności swojego postępowania i wpisanego rezultatu na dołku. Nie wiedział, czy w takiej sytuacji miał prawo skorzystać z "free dropu" czy też z karą jednego uderzenia potraktować ją jako piłkę nie do zagrania. Dlatego wpisał dwa wyniki. Nie rozegrał dwóch piłek tylko zagrał dalej jedną piłką "bo to przecież i w jednym i w drugim przypadku upuszcza się piłkę i dalej gra i tylko dopisuje się jedno karne uderzenie lub nie".
W zasadzie w tym przypadku mamy dwie sytuacje na pograniczu dyskwalifikacji na danym dołku.
Zacznę od sytuacji przy pryźmie ściętych gałęzi. Przed rozpoczęciem turnieju zostało ogłoszone aby w sytuacjach wątpliwych rozegrać dwie piłki. I tak powinien postąpić zawodnik w tym przypadku. Są bowiem podstawowe różnice w procedurze postępowania, kiedy zawodnik deklaruje, że jego piłka jest nie do zagrania od procedury wynikającej z wykorzystania uwolnienia od np. nienormalnych warunków ziemnych .
Przypominam, że w przypadku zadeklarowania piłki nie do zagrania zawodnik ma następujące opcje z jednym uderzeniem karnym, tzn. może:
- zagrać piłkę z punktu jak najbliższego miejsca, z którego oryginalna piłka została ostatnio zagrana; lub
- upuścić piłkę poza punktem jej spoczynku, utrzymując ten punkt dokładnie pomiędzy dołkiem a miejscem, na które piłka ma być upuszczona bez ograniczenia limitu odległości, gdzie piłka ma być upuszczona od tego punktu; lub
- upuścić piłkę w obrębie dwóch długości kija golfowego od punktu jej spoczynku, lecz nie bliżej dołka.
Natomiast przyjmując, że pryzma ściętych gałęzi drzew to teren w naprawie ( jak się okazało po wyjaśnieniu greenkeepera były to gałęzie przygotowane do wywózki a więc należało przyjąć, że był to teren w naprawie) to w takiej sytuacji zawodnik może skorzystać z uwolnienia od terenu w naprawie ale jest wówczas zobowiązany do zastosowania procedury wyznaczenia najbliższego punktu zastosowania uwolnienia od nienormalnych warunków ziemnych tj. w tym konkretnym przypadku od terenu w naprawie (jakim była pryzma gałęzi przygotowana do wywózki). Jak go wyznaczyć - zachęcam do zajrzenia do aktualnych Reguł Gry w Golfa str. 26. Dopiero po wyznaczeniu takiego najbliższego punktu zastosowania uwolnienia należy upuścić piłkę bez kary w obrębie jednego kija golfowego lecz nie bliżej dołka - sugeruję zajrzeć do Reg.25-1.b -str. 94. Zawodnik zadeklarował, że postępował zgodnie z zasadą wynikającą z uwolnienia od nienormalnych warunków ziemnych - czyli w tym przypadku przypadkowo szczęśliwie i poprawnie. Zachodzi pytanie, co by było, gdyby w podobnej sytuacji były to po prostu luźne gałęzie drzew i należało zadeklarować piłkę nie do zagrania. Podnosząc piłkę i wprowadzając ją do gry z innego miejsca niż przewidują to Reguły zawodnik w stroke play podlega karze dyskwalifikacji ( w stableford - tylko na danym dołku) o ile nie naprawi swego błędu przed rozpoczęciem gry na kolejnym dołku lub przed zejściem z putting greenu ostatniego dołka danej rundy.
W opisywanej sytuacji oddając kartę wyników bez zgłoszenia do Komitetu przyczyny wpisania dwóch wyników zawodnik naraził się także na karę dyskwalifikacji.
Należy podkreślić, że wpisanie na kartę wyników dwóch wyników na dołku musi, podkreślam musi być zgłoszone do Komitetu Turnieju. Podobnie dotyczy to każdej sytuacji rozgrywania dołka dwoma piłkami i to niezależnie od tego, czy wynik uzyskany dwoma piłkami jest jednakowy czy też nie. Przy okazji - proszę nie wyciągać wniosku z tej lekcji, że każde kilka ściętych gałęzi leżących razem jest terenem w naprawie - musi to być materiał przygotowany do wywózki lub specjalnie oznakowany.
NOWE INTERPRETACJE REGUŁ.
Nie ma ograniczeń w wartości nagród za hole-in-one
ale..... tylko w jurysdykcji USGA.
Amatorzy mogą pobierać wynagrodzenie za naukę gry w golfa
ale .........
Reguły Gry w Golfa wydawane są w cyklach 4 letnich ale nowe decyzje interpretacyjne w cyklach 2 letnich. Pokaźny podręcznik "Decisions on The Rules of Golf 2006-2008" z anulowanymi 8, wprowadzonymi 37 nowymi i 66 zmienionymi decyzjami interpretacyjnymi obowiązującymi jednolicie na całym świecie pokaże się w sprzedaży już 15 listopada.
Zwracam uwagę na dość radykalne zmiany w Statusie Amatora.
Amerykanie zgodnie z wolą wielu działaczy uznali, że hole-in-one to w zasadzie przypadek, w którym umiejętności stanowią niewielki procent w stosunku do tzw. szczęścia. I wyłączyli nagrody z tytułu hole-in-one jako wynagrodzenie lub nagroda turniejowa. To oznacza, że na terenie objętym jurysdykcją USGA nagroda dowolnej wartości za hole-in-one może być przez gracza amatora przyjęta bez utraty statusu amatora. Mimo wielu głosów za, R&A jeszcze w tym roku się nie ugiął. To jedyna rozbieżność jaka powstała w dziedzinie nowej interpretacji Reguł na linii USGA i R&A Rules Ltd.
Od 01.01.2006r do bardziej spektakularnych zmian należy zaliczyć w:
Interpretacji Reguł:
- możliwość nareperowania lub wymiany uszkodzonego kija golfowego o ile nie został uszkodzony przez gracza w akcie agresji,
- możliwość używania przyrządów pomiarowych (także opartych o system GPS) ale tylko do mierzenia odległości i tylko o ile ta reguła zostanie włączona do Reguł Lokalnych pola (lub turnieju),
- wycofanie kary dyskwalifikacji za wpisanie prawidłowego wyniku ale na niewłaściwą kartę wyników- Komitet zawodów ma takim przypadku prawo korekty nazwiska na karcie wyników bez ograniczeń czasowych,
- >możliwość wykonania patu stojąc rozkrocznie nad linią patowania o ile gracz staje w ten sposób aby uniknąć postawienia stopy na linii patowania innego gracza.
Statusie Amatora:
- >Skrócenie czasu powrotu do statusu amatora do 1-2 lat, dla tych, którzy utracili status amatora na skutek złamania Reguł a chcą z powrotem go uzyskać.
- Umożliwienie amatorom pobierania wynagrodzenia z tytułu nauczania gry w golfa, ale tylko w specyficznych warunkach. Nowe ustalenia przewidują taką możliwość.
Dokładne brzmienie tego zapisu cytuję niżej.
Dla bardzo zainteresowanych możliwością pobierania wynagrodzenia z tytułu nauczania gry w golfa cytuję planowany zapis w "Decisons on The Rules of Golf 2006-2007".
Cytuję za JULIE OTTO , Assistant Director - Rules.
Jest to tylko część programu zaaprobowanego przez władze nadzorcze i w nowej edycji Decisons On The Rules of Golf zamieszczone będą wskazówki odnośnie warunków jego wdrożenia. Brzmienie omawianych decyzji są następujące:
"5-2b/1 Wynagrodzenie za Instruktaż Golfa Jako Część Zaaprobowanego Programu.
Reguła 5-2b jest napisana specjalnie za pomocą ogólnych pojęć aby umożliwić stosowanie jej dla różnych programów trenerskich, które mogą być odmienne w różnych krajach.
Intencją Reguły jest zachęcenie amatorów do angażowania się w programy skierowane na prezentację gry w golfa młodym ludziom, przy czym ochotnicy ci mieliby wspierać wykwalifikowanych członków Zrzeszenia Profesjonalnych Golfistów . Jednak Reguła nie jest ograniczona do stosowania jej tylko wobec uczenia juniorów i może być zastosowana przez władze nadzorcze do programów skierowanych na rozwój gry na wszystkich poziomach. Uznaje się za rozsądne aby wynagradzać chętnych (amatorów) za ich czas poświęcony na uczenie innych jako część takiego programu.
Reguła 5-2b może być stosowana pod warunkiem, że taki program musi być wcześniej zaakceptowany przez władze nadzorcze, w ten sposób zapewniając, że program jest odpowiednio koordynowany i sankcjonowany.
Do decyzji władzy nadzorczej należy kwalifikowanie czy konkretny program kwalifikuje się pod Regułę 5-2b i może wyznaczyć szczególne kryteria, aby program mógł być zaaprobowany. Na przykład władza nadzorcza może ograniczyć liczbę godzin za którą amator może otrzymać wynagrodzenie lub kompensatę za uczenie lub może ograniczyć kwotę wypłaty w danym okresie.
Zaleca się, aby następujące kwestie były rozpatrzone w przypadku ustalania wytycznych dla akceptu takiego programu przez władze nadzorcze:
Krajowe Zrzeszenie Profesjonalnych Golfistów (PGA) rozpatrywanego kraju powinno być poinformowane o programie.
Może być nałożone ograniczenie wiekowe dla otrzymujących szkolenie. Jednak w krajach, gdzie golf jest stosunkowo nowym sportem lub liczba wykwalifikowanych profesjonalistów PGA jest ograniczona, nakładanie limitu wieku nie musi być stosowane.
Rozsądne ograniczenie powinno być nałożone na długość czasu przez jaki amator może uczyć golfa jako część zaakceptowanego programu, tzn. liczba godzin w tygodniu, miesiącu lub roku i/lub rozsądny limit powinien być nałożony na kwotę wynagrodzenia wypłacanego amatorowi, np. maksymalna kwota w tygodniu, miesiącu lub roku.
Stan realizacji programu powinien być poddawany przeglądowi przez władze nadzorcze co roku.
Amator uczący nie może użyczać umiejętności lub reputacji do promocji lub reklamowania programu (Reguła 6-2)."
Jeżeli już piszemy o zmianach to czuję się w obowiązku przekazać sensacyjną wiadomość potwierdzoną przez pana Peter Dawson, R&A Chief Executive
W
prestiżowym turnieju golfowym British Open na Royal Liverpool Golf Club,
Hoylake po raz pierwszy będą mogły zagrać panie.
Dotychczas płeć piękna była wykluczona z udziału w tych najstarszych na świecie
mistrzostwach golfowych, ale ostatecznie ich organizator - Royal and Ancient
Golf Club (R&A) - zdecydował się postawić na równouprawnienie.
Panie będą się zmagać z mężczyznami bez żadnych preferencji. Jedna sprawa
pozostaje tradycyjnie od kilku lat bez zmian - opłata turniejowa nie została
zmieniona i wynosi 110 £
PIŁKA PRZESUNIĘTA
Zdarzyło mi się to kilka lat temu na jednym z polskich pól. Grałem z młodym człowiekiem, któremu po próbnym zamachu poruszyła się piłka i chyba przesunęła. Stałem z boku i dobrze nie widziałem co się stało. Mój młody współ-gracz dopiero po chwili wahania odwrócił się do mnie i zapytał mnie jak ma dalej postąpić. W innej sytuacji jako sędzia byłem świadkiem jak przedstawiciel kadry juniorów bodajże jednego z krajów skandynawskich zaklinał się, że kiedy przesunęła się jego piłka na putting greenie on nie opierał w tym czasie swego puttera o putting green bo nigdy tego nie robi. Takie przypadki, kiedy piłka zostanie przesunięta niosą w sobie zawsze zagrożenie postawienia na szalę naszej wiary we własną uczciwość.
Zadano mi ostatnio pytanie jakie są konsekwencje, kiedy po próbnym swingu (poza rozpoczynaniem gry z obszaru tee) piłka się poruszy ale wróci na swoje miejsce a jakie kiedy piłka się poruszy i zajmie inne miejsce ( czyli przesunie) . Jakie są konsekwencje kiedy przymierzamy się do uderzenia a piłka nie wiadomo dlaczego się przesunęła?
To są delikatne momenty sprawdzające naszą wiarę we własne siły, ponieważ takie drobne przesunięcia piłki czasami nie są zauważane przez współ-graczy i wówczas trzeba wyzwolić w sobie drzemiące w nas pokłady fair play aby taki fakt zgłosić z zagrożeniem, że będziemy musieli wpisać sobie uderzenie karne. Przypominam, że sprawy związane z przesunięciem piłki będącej w spoczynku reguluje Reguła 18 i zainteresowanych odsyłam na str. 71-76 Reguł Gry w Golfa.
Rozpatrzmy przypadek kiedy na terenie zielonym podczas próbnego swingu, lub podczas zajęcia pozycji do uderzenia (tzn. kiedy gracz zaadresował piłkę, tj. przyjął pozycję i oparł główkę kija o podłoże ) jego piłka w grze poruszyła się ale wróciła i pozostała w spoczynku w swojej oryginalnej pozycji. W takiej sytuacji nic się nie stało po prostu dalej gramy. Sytuacja zmienia się, kiedy po próbnym swingu ( najczęstszy przypadek) piłka poruszyła się nawet jeżeli nie dotknęliśmy jej główką kija i przesunęła tj. spoczęła w nieco innym miejscu. W takiej sytuacji musimy wpisać sobie jedno uderzenie karne i uwaga należy piłkę umieścić w poprzednim tj. w jej oryginalnym miejscu skąd została poruszona. Sytuacja staje się bardziej delikatna kiedy zrobiliśmy na przykład próbny swing, następnie zajęliśmy pozycję do uderzenia, przymierzyliśmy główkę kija z tyłu piłki i... piłka się niespodziewanie poruszyła i nieco przesunęła. Uff, zwykle odchodzimy krok do tyłu i zastanawiamy się co zrobić. Najpierw musimy sami wobec siebie odpowiedzieć na pytanie czy przypadkiem przesunięcie piłki nie nastąpiło na skutek naszego np. poruszenia stopą gałęzi, piasku, lub po prosu mocnego stąpnięcia, które spowodowało poruszenie i przesunięcie piłki. Jeżeli tak, to musimy sobie uczciwie wpisać jedno karne uderzenie i musimy umieścić piłkę w jej poprzednim położeniu. Jeżeli uważamy, że poruszenie piłki nastąpiło z innych przyczyn niż nasze bezpośrednie działanie to nic się nie stało i gramy dalej. Ale powstaje kolejna wątpliwość, na którą w zasadzie musimy sobie odpowiedzieć sami. Czy kiedy piłka poruszyła się i przesunęła to czy naszą pozycję możemy nazwać "zaadresowaniem piłki". Przypominam, że gracz zaadresował piłkę, kiedy przyjął pozycję (ustawił się ) do uderzenia i oparł kij (praktycznie główkę kija) o podłoże). Jeżeli ustawiliśmy się do uderzenia i oparliśmy kij o podłoże i w tym czasie piłka przesunęła się to niestety uważa się, że byliśmy przyczyną tego przesunięcia i wówczas musimy wpisać sobie jedno uderzenie karne i piłkę ustawić z powrotem w jej oryginalne położenie. Kiedy nasza piłka w grze znajduje się w hazardzie to wszystkie wyżej omówione warianty muszą być interpretowane jak wyżej z tym, że za moment "zaadresowanie piłki" uważa się moment ustawienia się do uderzenia co jest logiczne ponieważ za samo oparcie kija w hazardzie należą nam się karne uderzenia.
Stąd wypływa także praktyczna rada - starajmy się wykonywać próbny swing jak najdalej od naszej piłki w grze oraz przy przygotowaniu się do uderzenia starajmy się nie opierać kija o podłoże - zawsze w ten sposób wykluczymy otrzymanie karnego uderzenia z tytułu niezawinionego przez przesunięcia się piłki.
PIŁKA TYMCZASOWA
Jeżeli oryginalna piłka gracza mogła wylądować w hazardzie wodnym to czy gracz może zagrać piłkę tymczasową? Otóż może - w określonej sytuacji.
Posypały się pytania, jak to jest z piłką tymczasową i przeszkodą wodną,
Czy jest dozwolone i w jakiej sytuacji możemy zagrać piłkę tymczasową szczególnie jeżeli istnieje potencjalna możliwość, że mogła zatrzymać się w hazardzie wodnym?
Odpowiadam:
jest to możliwe pod pewnymi warunkami - perfidia w interpretacji polega na użyciu słowa "może" jako potencjalnej możliwości dającej furtkę do zastosowania Reguły 26-1 jeżeli po zagraniu piłki tymczasowej zostanie piłka oryginalna znaleziona w hazardzie wodnym.
Aby zrozumieć sens interpretacji muszę zacząć od podstawowych pytań.
Kiedy można zagrać piłkę tymczasową?
Aby zagrać poprawnie piłkę tymczasową muszą być spełnione dwa warunki:
- muszą zaistniećpodstawy
do tego aby sądzić, że piłka oryginalna może:
a) być zgubiona ( nie zostać znaleziona ) poza hazardem wodnym lub
b) znajdować się w out of bounds ( czyli wylecieć i pozostać poza granicą pola), oraz
- musimy wyraźnie to ogłosić przed jej zagraniem.
Na jakiej podstawie można zagrać piłkę tymczasową?
Możliwość zagrania piłki tymczasowej jest uwarunkowane spełnieniem warunku 1a lub 1b. Tzn. jeżeli jeden z tych warunków jest spełniony wówczas możemy myśleć o zagraniu piłki tymczasowej.
Jeżeli jeden z tych warunków jest spełniony ale piłka może być hazardzie wodnym to co wtedy?
I to jest ten moment najtrudniejszy do interpretacji ponieważ musimy tu mówić o potencjalnej możliwości a nie o fakcie. Oficjalnie to musi brzmieć tak: fakt, że oryginalna piłka może znaleźć się w hazardzie wodnym nie przekreśla możliwości zagrania piłki tymczasowej o ile spełniony jest warunek 1a lub 1b.
To brzmi przewrotnie ale wytłumaczę to inaczej.
Są czasami takie miejsca na polu golfowym, gdzie hazard wodny znajduje się w pobliżu granicy pola golfowego i z miejsca uderzenia nie widać dokładnie gdzie spadła piłka. Jeżeli oryginalna piłka gracza wylądowała w miejscu, które sugeruje, że mogła zatrzymać się w out-of-bounds ale nie można także wykluczyć, że np. mogła odbić się od np. kamienia, palika, ogrodzenia i wylądować w hazardzie wodnym. Istnienie takiej potencjalnej możliwości nie przekreśla możliwości zagrania piłki tymczasowej. Musi być jednakowoż "zgoda" co do tego, że piłka z dużym prawdopodobieństwem mogła wylądować w out-of-bounds, no i gracz musi jasno ogłosić, że zamierza zagrać piłkę tymczasową z tego powodu.
Takie samo postępowanie jest dozwolone jeżeli oryginalna piłka gracza z wysokim stopniem prawdopodobieństwa wylądowała w krzakach, lesie lub też wysokiej trawie i np. graniczącej z hazardem wodnym. W takich sytuacjach kiedy zagraliśmy piłkę tymczasową ale oryginalna piłka zostanie znaleziona w hazardzie wodnym, lub znajdą się przesłanki, które będą świadczyły o tym, że oryginalna piłka znalazła się jednak w hazardzie wodnym ( np. oświadczenie widza, sędziego lub forecadiego, itp.) to wówczas gracz może postąpić zgodnie z Regułą 26-1 czyli tak, jakby jego oryginalna piłka znalazła się w hazardzie wodnym a zagrana piłka tymczasowa musi zostać anulowana.
Potencjalna możliwość, że piłka może także ewentualnie znaleźć się hazardzie wodnym nie przekreśla prawa gracza do zagrania piłki tymczasowej o ile został spełniony jeden z warunków tj. 1a i/lub 1b.
Jeżeli natomiast nie znajdą się solidne i wiarygodne przesłanki, że piłka może znajdować się w hazardzie wodnym i w miejscu w miarę do określenia (chodzi o określenie punktu przekroczenia granicy hazardu wodnego) to wówczas postępujemy tak z jaką intencją zagraliśmy piłkę tymczasową, tzn. jeżeli oryginalna piłka znalazła się w out-of-bounds lub nie została znaleziona w ciągu 5 minut poza hazardem wodnym to piłka tymczasowa staje się piłką w grze z karą jednego uderzenia.
Pojawiło się kolejne pytanie:
Czy można (bez kary) zagrać piłkę tymczasową w dowolnym momencie gry tylko dlatego, że jej nie widać?.
Odpowiadam:
Otóż nie. Bowiem, jeżeli wiedzieliśmy na pewno, że oryginalna piłka:
- wylądowała w hazardzie wodnym, lub
- nie znajduje się w out-of-bounds, lub
- wylądowała w miejscu, które nie daje podstaw do tego aby piłka nie mogła zostać znaleziona np. nie widać jej ale na pewno wylądowała na fairwayu, ale gracz zagrał piłkę tymczasową ( i nawet jeżeli uprzedził współ-graczy, że grał piłkę tymczasową) to zagrana piłka tymczasowa staje się piłką w grze z jednym uderzeniem karnym a piłka oryginalna musi być wyłączona z dalszej gry. Praktycznie rzecz ujmując musi być zgoda współgraczy na zagranie piłki tymczasowej na podstawie rzeczywistych i uzasadnionych przesłanek.
Ma to swoje uzasadnienie ponieważ granie za każdym razem piłki tymczasowej opóźnia grę a przecież "instytucja" piłki tymczasowej ma z założenia przyśpieszać grę.
Dlaprzypomnienia z kolei, jeżeli przed zagraniem piłki tymczasowej nie ogłosiliśmy przed jej uderzeniem, że gramy piłkę tymczasową ponieważ np.: "może znajdować się w out-of-bounds to wówczas piłka ta staje się piłką w grze z jednym uderzeniem karnym i nie możemy mieć pretensji do współgraczy, jeżeli zwrócą nam uwagę, że piłką w grze jest teraz nasza druga piłka i mamy już dwa uderzenia więcej na koncie.
Mam nadzieję, że takich przypadków nie będzie:
Co się stanie, jeżeli w sytuacji jak wyżej jednak nie zaakceptujemy sugestii współgraczy i dokończymy rozgrywanie dołka piłką oryginalną, która została znaleziona w ciągu 5 min. poszukiwań?
Odpowiadam:
Piłka oryginalna nawet jeżeli zostanie znaleziona w ciągu 5 min. nie jest już dla nas piłką w grze a rozegranie nią dołka jest rozegraniem dołka piłką niewłaściwą . Jeżeli nie naprawimy tego błędu przed rozpoczęciem gry nowego dołka czeka nas dyskwalifikacja w stroke play ( a w match play tracimy dołek).
Sugeruję zawsze w takich momentach rozegranie dołka dwiema piłkami i zgłoszenie takiej sprawy do rozstrzygnięcia przez Komitet Turnieju.
Pamiętajmy: w golfie w czasie gry trzeba zawsze dążyć do szybkiego i zawartego w przyjaznej atmosferze konsensusu. Podanie dłoni na zakończenie rundy powinno być przyjemnością.
Jak nie wiesz jak się zachować - zachowaj się fair. Powtarzał to także Antoni Słonimski.
PRZYRZĄDY POMIAROWE
Dużo emocji wzbudza nadchodzący sezon a także mylące informacje na temat zmian przepisów golfowych od 01.01.2006r. Otóż ponownie chciałbym uświadomić wszystkim zainteresowanym, że Reguły Gry w Golfa nie zostały zmienione i są ważne do 31.12.2007r.
Natomiast zwyczajowo w trakcie czteroletniej ważności Reguł po dwóch latach wprowadza się nowe interpretacje niektórych reguł wynikające z ducha zmian tego świata. W tym roku wychodząc trochę naprzeciw oczekiwaniom speców od elektroniki i tych, którzy uważają, że wynik ich gry zależy od posiadania precyzyjnego miernika określenia odległości do chorągiewki wprowadzono modyfikację Reguły 14.3b zabraniającej używania takiego sprzętu.
Ponieważ dyskutuje się na ten temat dość dużo wyjaśniam ponownie. Na całym świecie objętym jurysdykcją R&A i USGA nie zmieniono w tym roku Reguł Gry w Golfa i nie zezwolono na używanie "niedozwolonych przyrządów w celu określenia i mierzenia odległości".
I teraz najważniejsze: od 01.01.2006 Decyzją 14.3/0.5 wprowadzono następującą modyfikację dotyczącą tylko urządzeń do mierzenia odległości, cytuję :
"Komitet może ustanowić Regułę Lokalną umożliwiającą graczom używanie urządzeń do pomiaru odległości, ale tylko do pomiaru odległości. Jednakowoż, używanie urządzeń szacujących lub mierzących inne warunki, które mogą mieć wpływ na grę gracza ( np. wiatr lub poziom zmian) nie jest dozwolone. W przypadku, kiedy brak jest takiej Reguły Lokalnej używanie urządzeń mierzących odległości będzie złamaniem Reguły 14-3 "
Z tą Regułą wiążą się oczywiście dalsze wątpliwości jak np. czy używanie wózków golfowych, w których jest wmontowane na stałe, lub dodawane oddzielnie urządzenie do pomiaru odległości podczas gry jest złamaniem Reguły 14.3b. Tak, jest złamaniem tej Reguły chyba, że właśnie Reguła Lokalna na to zezwala - patrz wyżej.
Przy okazji powyższego przypadku jest okazja do szerszego wyjaśniania innych elementów związanych z różnymi urządzeniami lub pomiarami na polu.
Na polu golfowym podczas gry w turniejach można używać np. karty wyników lub ołówka do oceny odległości wykorzystując szkolną wiedzę o twierdzeniu Talesa pod warunkiem, że ołówek lub karta wyników nie mają specjalnych oznakowań i ponownie, chyba, że Lokalna Reguła na to zezwala.
Kompas, który zawodnik używa do oceny kierunku wiatru lub kierunku pochylenia trawy na putting greenie lub do innych podobnych celów jest także niedozwolonym przyrządem, chyba, że Lokalna Reguła na to zezwala .
Wszystkie publikacje, w których podane są odległości do lub pomiędzy wybranymi punktami na polu nie są niedozwolonymi przyrządami w myśl omawianej Reguły 14-3b i można nimi swobodnie się posługiwać.
Są już na rynku takie publikacje w wersji elektronicznej podające odległości na poszczególnych dołkach pola golfowego i ich używanie także nie jest złamaniem Reguły 14-3b o ile nie posiadają funkcji mierzenia, oceny lub kalkulacji odległości.
Jak już jesteśmy przy niedozwolonych przyrządach lub nietypowym sprzęcie to dla zapamiętania różnicy przypominam, że np.:
Zabronione jest używanie innych posiadanych przedmiotów do oceny np. podłoża i tak np. używanie butelki z wodą położnej na putting greenie do oceny kata nachylenia powierzchni putting greenu jest zabronione, co nie oznacza, że nie można położyć lub postawić butelki na putting greenie - w takim przypadku liczy się intencja.
Zabronione jest także używanie urządzeń do poszukiwania piłek odbierających sygnały z nadajnika ulokowanego w piłce. Natomiast używanie takich piłek bez urządzenia naprowadzającego nie jest zabronione o ile spełniają wymogi Reguł.
Podobnie ma się sprawa z urządzeniami do podgrzewania piłki w trakcie rundy - takie urządzenia także są zabronione. Nie jest natomiast zabronione podgrzanie piłki przed rozpoczęciem rundy.
Używanie specjalnie przygotowanego ciężarka na lince do wyznaczania na putting greenie
beak'ów lub linii puttowania jest zabronione, natomiast używanie do tego celu kija golfowego (najczęściej puttera ) jest dozwolone.
Uwaga, ale z chwilą, kiedy np. podczas puttowania podpieramy się innym kijem golfowym to ten kij golfowy staje się niedozwolonym urządzeniem w myśl Reguły 17.3.
Generalnie i tak na putting greenie nie powinniśmy się opierać nawet na puterze a już na pewno nie podczas wyjmowania piłki z dołka.
Powodzenia w grze.
STATUS AMATORA / WÓZKI GOLFOWE
Robi się zimno i ciemno i czas na nieco cieplejsze rozjaśnienie kilku wątpliwości, na które po cichu, we "własnym gronie" lub w tak zwanym zaufaniu często zwracano mi uwagę.
Widok wózków golfowych w ciepłym klimacie nikogo nie dziwi. Ba, na wielu polach golfowych ich używanie jest wręcz obligatoryjne nawet w czasie turniejów. W Polsce w czasie turnieju widok pojedynczych wózków golfowych z graczami na pokładzie zwykle wzbudzał w innych graczach negatywne komentarze. Faktem jest, że wzorem turniejów zawodowych, przyjął się zwyczaj chodzenia a nie jeżdżenia także podczas turniejów amatorskich. Ale to tylko zwyczaj. Reguły gry w golfa nic nie mówią o zakazie używania wózków golfowych w czasie turnieju.
Przy czym należy tu ustalić nazewnictwo. W Regułach Gry w Golfa w wersji oryginalnej używa się określenia "golf cart" obejmujące generalnie dwa rodzaje pojazdów:
- dwu lub trzy-kołowe wózki pod torby z kijami, ( z ang. trolley) ciągnięte zwykle przez gracza lub caddiego ( ostatnio wprowadzono także samobieżne z napędem elektrycznym) oraz
- dwumiejscowe, zwykle czterokołowe pojazdy z własnym napędem spalinowym, elektrycznym lub mieszanym (hybrydowym).
Emocje wzbudzają te ostatnie potocznie nazywane buggy, a w Polsce najczęściej "melexy" z racji ich polskiego producenta. Nazwa buggy przejęła się na świecie jako potoczna nazwa pojazdu golfowego z własnym napędem wypierając powoli bardziej oficjalną "golf cart" lub "motorised cart". Ku swojemu zdziwieniu nazwę "buggy" znajdowałem w cennikach renomowanych pól golfowych w Szkocji. Dla uproszczenie nazywać je będę pojazdem golfowym. Możliwość używania pojazdu golfowego w czasie turnieju nie jest regulowana Regułami Gry w Golfa i nie jest zabronione ich używanie, ale zwyczajowo komitety wprowadzają taki warunek do regulaminów turniejów. Niektóre pola golfowe w Warunkach Lokalnych wstawiają warunek, że używanie pojazdów golfowych w czasie turnieju jest zabronione zwykle łącznie także z warunkiem zakazu korzystania z "transportu" .
Jeżeli nie ma takich ograniczeń w Warunkach Lokalnych ani w regulaminie turnieju używanie pojazdów golfowych jest dozwolone. Inną sprawą jest, że w tym sporcie zgodnie z Regułą 1-4 wszystkie warunki gry ( no, oczywiście poza pogodą) i rozstrzygnięcia muszą być sprawiedliwe i jednakowe dla wszystkich graczy co oznacza, że jeżeli używanie pojazdów golfowych w czasie turnieju jest dozwolone to nakłada na pola golfowe lub organizatorów w tym przypadku nieformalny ( ale sprawiedliwy ) obowiązek:
- zapewnienia aby wszyscy zawodnicy/gracze biorący udział w turnieju mieli jednakową możliwość dostępu do korzystania z pojazdu golfowego w czasie turnieju z opcją do wykorzystania tej możliwości lub nie, a to w praktyce oznacza
- posiadanie ok. 60 pojazdów golfowych tj. dla min. 120 graczy.
Powtarzam, że nie jest to obligatoryjne ale jest to tzw. "dobrym obyczajem" . Ponieważ nie wszystkie pola mają tak duży park pojazdów i szczególnie w Wielkiej Brytanii przyjęło się chodzić a nie jeździć to powszechnie, a w Europie szczególnie, przyjęło się, że w regulaminie turniejów wprowadzany jest zapis zabraniający korzystania z pojazdów golfowych oraz dodatkowo zabraniający korzystania z transportu. Jeżeli już jest w regulaminie zapis zabraniający korzystania z pojazdu golfowego to jaka jest kara dla zawodnika, który korzysta z takiego pojazdu. Otóż karą jest wówczas strata dołka w match play lub dwa uderzenia w stroke play na każdym dołku, na którym nastąpiło złamanie tej reguły. Kara jest identyczna za złamanie warunku korzystania z "transportu" o ile został włączony do Regulaminu turnieju. Jeżeli korzystanie z pojazdu golfowego w czasie turnieju jest zabronione to jednak są wyjątki, które umożliwiają np. inwalidom lub cierpiącym na choroby narządów ruchu, etc. na korzystanie z pojazdu golfowego np. na podstawie zaświadczenia lekarskiego lub legitymacji inwalidzkiej - ale takie wyjątki muszą być uwzględnione w Regulaminie turnieju. Jak należy rozumieć korzystanie z "transportu".
Jeżeli w czasie turnieju zabronione jest korzystanie z transportu to nie należy , np.:
-korzystać z podwożenia nas, naszego caddiego oraz naszego sprzętu przez inny środek transportu nawet jeżeli jest to marszal lub sędzia, którzy podwożąc gracza chcą przyspieszyć grę. Nie można także wówczas, nawet chwilowo, skorzystać z pojazdu golfowego gracza, który np. uzyskał uprawnia do korzystania z niego. Tłumaczenie, np. że dzisiaj się źle czuję, lub mam kolkę, zgagę, etc. nie jest wystarczające - powinno być zaświadczenie lekarskie. Natomiast chwilowe "towarzyskie" zajęcie miejsca w pojeździe golfowym podczas postoju przy obszarze tee nie jest naruszeniem tego przepisu.
Dlaczego zwraca się uwagę na graczy używających pojazdów golfowych. Z kilku powodów.
Golf jest przecież sportem a pojazd golfowy znacznie ułatwia grę, chroni od deszczu, wiatru, łatwiej jest szukać piłki, a przede wszystkim wyrównuje braki kondycyjne. Ten ostatni element jest niezwykle istotny przy grze stroke play w klasyfikacji netto, kiedy np. w przypadku remisu liczy się wynik uzyskany na ostatnich 9. 6. lub 3 dołkach, czyli tych, gdzie kondycja może odgrywać istotną rolę a gracz używający pojazdu golfowego uzyskuje potencjalnie przewagę nad pozostałymi, a to kłóci się z regułą 1-4.
Problem statusu amatora jest znany nie od dzisiaj szczególnie w aspekcie nagród:
- przekraczających kwotę 500 funtów, oraz
- za hole-in-one i innych typu: "longest drive" i "nearest to the pin".
Dotyczy to także
- >gry na pieniądze w systemie "Calcutta" i tym podobnym a także
- losowaniu nagród ograniczonym tylko do zawodników.
Te powyższe przypadki są dość precyzyjnie określone w regułach i tylko należy je konsekwentnie realizować. Nadrzędną władzą w Polsce zobligowaną do realizacji postanowień reguł w zakresie przestrzegania zasad amatora jest PZG, który także jest jedynie władny aby konsekwentnie wprowadzić je w życie (lub nie).
Ponieważ interpretacja statusu amatora budzi jednakowoż wątpliwości, niektóre przypadki wymagają dokładniejszego omówienia. Jest grupa graczy, którzy uważają, że zasady gry amatorskiej szczególnie w aspekcie zakładów ( np. Calcutta) są delikatnie mówiąc "mało życiowe" a gra (przyznaję) jest niezwykle atrakcyjna i emocjonująca. Jednakowoż zgodnie z wykładnią R&A udział w turnieju o nagrody pieniężne ( a takie są w systemie Calcutta) jest naruszeniem statusu amatora i gracz podlega karze dyskwalifikacji na okres wyznaczony przez PZG. Jaki okres - to zależy od PZG.
Także nagrody wylosowane w trakcie loterii ale ograniczonej tylko do graczy biorących udział w turnieju nie mogą także przekraczać limitu 500 funtów - dotyka to szczególnie zwycięzców, ponieważ łączna wartość nagród przynależnych zwycięzcy i wylosowanych w takiej loterii w czasie lub po turnieju nie może przekraczać kwoty równoważnej 500 funtów.
Zwracam uwagę, że wartość nagród ocenia się zgodnie z ich standardową ceną detaliczną, czyli nie można zaniżać ich wartości poprzez np. przecenę, otrzymanie jako darowizna "bez wartości handlowej" , etc.
Nagrody przewyższające wartość 500 funtów to głównie wycieczki zagraniczne, drogi sprzęt golfowy, etc. W 2004 roku ze znanych mi turniejów wyjazdy zagraniczne były fundowane w turniejach Accor , Mercedes, Audi Pro-AM, Tui. Powstaje pytanie, czy wartość tych nagród przekracza kwotę 500 funtów ? Pytanie czy zawodnik wykorzystał otrzymaną nagrodę nie ma już znaczenia, ponieważ procedura odmowy przyjęcia tak wartościowej nagrody zakłada, że zawodnik odmówi przyjęcia nagrody przed jej otrzymaniem mając prawo do wskazania
komu ma zostać przekazana i takie przekazanie musi nastąpić bez udziału zawodnika.
Powstaje kolejne pytanie komu może zostać przekazana taka nagroda. Otóż taka nagroda może zostać przekazana w zasadzie tylko dla uznanej fundacji dobroczynnej. Nie może być przekazana np. na potrzeby klubu zawodnika, że o bliskiej rodzinie nie wspomnę.
Jaki jest los tych zawodników, którzy wygrali w/w zawody i odebrali wartościowe nagrody przekraczające 500 funtów. Ich los jako zawodnika amatora leży w gestii PZG, aczkolwiek zgodnie z moja wiedzą organizatorzy turniejów Accor i TUI zadbali, aby ufundowane wyjazdy dla poszczególnych zwycięzców nie łamały zasad amatora.
Samochody wystawiane jako nagrody za hole-in-one wzbudzały i wzbudzają wyjątkowe emocje. Ba, osobiście uważam, że stanowią świetną ozdobę każdego turnieju i przyciągają zainteresowanie kibiców i mediów. Dowodem niech będzie najświeższa informacja o takim fakcie. Otóż Sir Boby Charlton znakomity piłkarz Manchester United i wielokrotny reprezentant Anglii podczas charytatywnego turnieju Dunhill Links Championship grając razem z zawodowcem Simon Dyson trafił hole-in-one i wygrał Mercedesa A class. Informacja o tym obiegła cały świat.
Ale ponownie mamy oczywisty kłopot ze statusem amatora. Jeszcze do niedawna sam udział w turnieju z samochodem jako nagrodą za hole-in-one groził utratą statusu amatora ale myślę,
że także pod tym względem interpretacja R&A staje się bardziej "życiowa". Za sam udział w turnieju z wartościową nagrodą za hole-in-one lub za inne dodatkowe, widowiskowe konkurencje już nie grozi automatyczna utrata statusu amatora. Natomiast od strony formalnej - odebranie takiej nagrody jest jednoznaczne ze zgodą zawodnika na rezygnację ze statusu amatora - co jednakowoż nie jest jednoznaczne z otrzymaniem statusu profesjonalisty!
Procedura jest identyczna jak w przypadku nagród przewyższających kwotę 500 funtów.
Szczęśliwiec jeżeli chce kontynuować karierę amatora musi odmówić przyjęcia nagrody, która musi być następnie przekazana bezpośrednio przez organizatorów dla wybranej fundacji lub innej organizacji społecznej "non profit" lub przekazać na rzecz takiej fundacji równowartość wygranej nagrody. Tak było w przypadku Sir Bobby Charltona, który aby nie stracić statusu amatora przekazał kwotę 14.000 funtów na rzecz znanej fundacji "Christie's against Cancer". Jak sam powiedział : "to była łatwa decyzja". Oczywiście, jeżeli wartość nagrody za hole-in-one nie przekracza kwoty równoważnej 500 funtów to problemu nie ma. Natomiast może on pojawić się, jeżeli zdobywca nagrody za hole-in-one otrzyma inne wartościowe nagrody w tym turnieju z innych tytułów i wówczas uwaga: suma wartości wszystkich nagród otrzymanych przy okazji jednego turnieju ( nawet wylosowanych w loterii o ile jest ograniczona tylko do graczy) nie może przekraczać granicznej wartości równoważnej 500 funtów.
Aby uniknąć problemów interpretacyjnych sugeruję aby wprowadzić do Warunków Lokalnych lub do regulaminów turniejów punkt mówiący o statusie amatora w przypadku
wygrania wartościowej nagrody za hole-in-one. Taki regulamin każdy zawodnik powinien podpisać przed turniejem lub przynajmniej dostać do ręki. Jako sympatyczną ciekawostkę podaję, że natomiast reguły zezwalają na ubezpieczenie się od ewentualnych kosztów poniesionych na zwyczajowy poczęstunek w barze klubu, jaki gracz ma przywilej ufundować uczestnikom turnieju za hole-in-one. Otrzymanie w pieniądzach odszkodowania z tego tytułu nie jest złamaniem statusu amatora.
Ja się ubezpieczę.
TEST - PYTANIA I ODPOWIEDZI
1. Gracz usunął mrowisko, aby uderzyć piłkę. Co mówią zasady gry?
a. Gracz otrzymuje dwa uderzenia karne
b. Gracz otrzymuje jedno uderzenie karne
c. Nie ma kary
Odp. C (Dec. 23/5)
2. W matchplay gracz z piłki leżącej na terenie do greenu usunął przylepiona do piłki trawkę. Co mówią zasady gry?
a. Nie ma kary
b. Jedno karne uderzenie
c. Gracz przegrywa dołek
Odp: B (Dec. 21/2)
3. Caddie gracza niechcący przesunął marker przeciwnika leżący na greenie bliżej dołka. Co mówią zasady gry?
a. Nie ma kary
b. Gracz otrzymuje dwa karne uderzenia
c. Marker powinien zostać położony w miejscu możliwie najbliższym tego, w którym leżał, a gracz otrzymuje jedno karne uderzenie.
Odp C (Dec. 201/7)
4. W grze na uderzenia piłka gracza uderza w jego torbę, a następnie w jego caddiego. Co mówią zasady gry?
a. Gracz otrzymuje dwa karne uderzenia
b. Gracz otrzymuje cztery karne uderzenia
c. Nie ma kary
Odp: A (Dec. 19-2/7)
5. W matchplay podczas poszukiwania piłki caddie przeciwnika niechcący nadepnął na poszukiwana piłkę. Co mówią zasady gry?
a. Przeciwnik otrzymuje jedno karne uderzenie i piłka musi być zagrana tak jak leży.
b. Nie ma kary. Ale piłka musi być ponownie umieszczona w pozycji w jakie była.
c. Przeciwnik otrzymuje jedno uderzenie karne a piłka musi być ponownie umieszczona w pozycji w jakie była.
Odp: C (Dec.18 -3b/2)
6. Piłka leży na pochyleniu. W momencie gdy gracz zaadresował piłkę, ta poruszyła się i wytoczyła poza obszar gry (out of bounds). Co mówią zasady gry?
a. Piłka gracza jest poza terenem gry i musi on zastosować regułę 27 -1.
b. Nie ma kary
c. Gracz otrzymuje jedno karne uderzenie i musi umieścić piłkę w miejscu, w którym uprzednio była.
Odp: C (Dec.18-2b/9)
7. Podczas ćwiczebnego swingu na fairwayu gracz niechcący poruszył swoja piłkę dotykając ją kijem. Co mówią zasady gry?
a. Gracz wykonał uderzenie i musi grać kolejne piłką z miejsca, w którym ona leży.
b. Gracz nie wykonał uderzenia, otrzymuje jedno karne uderzenie i musi piłkę umieści w miejscu w którym była.
c. Nie ma kary, ale piłka musi zostać umieszczona w miejscu w którym była.
Odp. B (Dec.18-2a/20)
8. W grze na punkty gracz używa kompasu, by określić kierunek wiatru. Co mówią zasady gry?
a. Gracz otrzymuje dwa karne uderzenia
b. Gracz zostaje zdyskwalifikowany
c. Nie ma kary
Odp. B (Dec.14 -3/4)
9. W matchplay piłka gracza leży w hazardzie. Gdy gracz wykonywał backswing kij zaczepił o kamień, mocno wbity w hazardzie. Co mówią zasady gry?
a. Nie ma kary
b. Gracz otrzymuje jedno karne uderzenie
c. Gracz przegrywa dołek.
Odp. C (Dec.13-4/6)
10. Podczas gry na punkty, bez wiedzy gracza, greenkeeper zagrabił bunkier, gdy piłka gracza w nim leżała i w ten sposób poprawił jej położenie. Co mówią zasady gry?
a. Gracz otrzymuje dwa karne uderzenia
b. Nie ma kary, a gracz gra piłkę z miejsca w którym ona raz leży
c. Nie ma kary, lecz gracz musi doprowadzić bunkier do jego poprzedniego stanu
Odp. B (Dec. 13-2/4)
11. W matchplay Gracz X wbił piłkę do dołka i powiedział przeciwnikowi Y, że miał 4 uderzenia. Y, ponieważ już miał cztery uderzenia podniósł piłkę. X jednak zdał sobie sprawę, że wykonał 5 uderzeń i natychmiast powiedział o tym przeciwnikowi. Co mówią zasady gry?
a. Y wygrał dołek
b. X wygrał dołek
c. Remis na dołku
Odp. C (Dec. 9-2/6)
12. W grze na uderzenia, X, który jeszcze nie zaczął gry, zasięgnął porady od Y, który już skończył grę, co do kijów używanych na poszczególnych dołkach. Y przekazał te informacje. Jak jest decyzja sędziego?
a. X i Y otrzymują po dwa uderzenia karne
b. X otrzymuje dwa uderzenia karne
c. Żaden nie otrzymuje kary
Odp. C (Dec. 8-1/18)
13. Podczas gry na uderzenia gracz oczekując na swoje uderzenie w kierunku greenu, zadropował piłkę na fairwayu i dwa razy uderzył ja putterem. Co mówią zasady gry?
a. Gracz otrzymuje dwa uderzenia karne
b. Gracz otrzymuje cztery uderzenia karne
c. Nie ma kary.
Odp. A (Dec. 7-2/2)
14. W grze na uderzenia gracze przygotowujący się do startu na tee oczekują na to, aby grupa przed nimi odeszła na bezpieczny dystans. Czy oczekujący mogą skorzystać z domku który znajduje się obok tee, aby ochronić się przed deszczem. Co mówią zasady gry?
a. Tak. Grupa może tam przeczekać deszcz.
b. Tak. Ale muszą zacząć grac gdy tylko grupa przed nimi odejdzie na bezpieczna odległość.
c. Nie.
Odp. B (Dec. 6-8a/2)
15. W grze na uderzenie gracz, zamiast swojego zwykłego podpisu użył parafki. Co mówią zasady gry?
a. Gracz jest zdyskwalifikowany
b. Kara jest dyskwalifikacja, lecz może być cofnięta przez Komitet na podstawie reguły 33-7.
c. Nie ma kary
Odp. C (Dec. 6 -6b/2)
16. Po zakończeniu gry na uderzenia okazało się, że X zgubił kartę wyników Y. Karta zastępcza została wypełniona i podpisana przez X i Y i oddana. Co mówią zasady gry?
a. X jest zdyskwalifikowany za zgubienie karty Y, a karta Y nie jest uznana.
b. X jest zdyskwalifikowany za zgubienie karty Y, a karta Y jest uznana.
c. X nie otrzymuje kary, a karta Y jest uznana.
Odp. C (Dec. 6-6a/7)
17. W match play gracz uszkodził piłkę na 5 dołku, zadeklarował, ze nie nadaje się ona do gry i zamienił ja na inna piłkę. Na dołku 6 grał uszkodzona piłką. Co mówią zasady gry?
a. Gracz ma dwa karne uderzenia na dołku 5
b. Gracz ma dwa karne uderzenia na dołku 6
c. Nie ma kary.
Odp. C (Dec. 5-3/2)
18. Podczas gry na uderzenia gracz rzucił ręcznik na ziemie, wiatr porwał ręcznik, a ten poruszył piłkę gracza i zmienił jej położenie. Gracz umieścił piłkę na poprzednim miejscu jej spoczynku. Co mówią zasady gry?
a. Gracz otrzymuje jedno karne uderzenie
b. Gracz otrzymuje dwa karne uderzenia
c. Nie ma kary.
Odp. A (Dec. 18-2a/17)
19. Gwałtowny wiatr zdmuchnął piłkę gracza znajdująca się w spoczynku i wrzucił ja do dołka. Co mówią zasady gry?
a. Liczy się jako jak zaliczenie dołka.
b. Piłka musi wrócić na swojej ostatnie położenie, a gracz nie otrzymuje kary.
c. Piłka jest w dołku a gracz otrzymuje jedno karne uderzenie.
Odp. B (Dec. 18 -1/6)
20. Podczas gry na uderzenia, gracz trzymając wyjętą z dołka flagę jedna ręką, druga ręką zapatował piłkę i wpadła ona do dołka. Co mówią zasady gry?
a. Nie ma kary
b. Jedno karne uderzenie
c. Dwa karne uderzenia
Odp. A (Dec. 17- 1/5)
21. Dwaj gracze w matchplay zgodzili się na to, aby zakończyć mecz po 16 dołkach. Co mówią zasady gry?
a. Liczy się rezultat jaki mieli
b. Powinni zostać zdyskwalifikowani.
c. Powinni wrócić i rozegrać dwa pozostałe dołki.
Odp. B (Dec. 2-3/3)
| Statut | Informacje | Kontakt | Stowarzyszenie Klub Golfowy FWG & CC |
Copyright © 2006-2009 by bpytloch ™
Wszelkie prawa zastrzeżone!
48710






TPRS 2008
English version